Thursday, October 9, 2025

Przebłyski

 Zasypiałam i nagle przyszła do mnie wesoła wizja małych zielonych skrzatów skaczących  po łóżku  i przebłysneła mi myśl że być może wszystko co widzimy to tylko wąski strumień naszej zawężonej percepcji , którą ukształtowalismy tak by to poczucie podstawowe - bezpieczeństwa mieścić w nazwach alfabetu mieszczących się w od A do Z,  jako gatunek ludzki od tysięcy lat bo mam wątpliwość czy od początku istnienia - genetycznie tak  zostaliśmy uwarunkowani czy raczej sami się  uwarunkowalismy, a zdeterminowało  to- strach, lęk i silna chęć przetrwania.. Widzimy to wszystko w zawężonym spektrum logicznej układanki, w której wszystko określone jest jako nazwane elementy o konkretnym kształcie lub porównywaniu do innych kształtów. Gdybyśmy rozszerzyli spektrum do niebadanego, nienazwanego pewnie zaczęło by się rozpuszczać nasze ego , intuicja wzięłaby górę i mniej i coraz mniej mówiło by się głośno o sprawach ducha - nie nadając mu imienia bo nie mielibyśmy już takiej potrzeby. 

Mam jednoczenie wrazenie ze wszystko  nabiera na dosłowności w ostatnim czasie, bardzo niewiele spotykam abstrakcji, międzysłów i międzyrzeczy, które pozostawiają  tą fantastyczną przestrzeń do własnego, niezależnego namysłu..